Tipsy to technika na stylizację i przedłużanie płytki paznokcia. Nie trzeba chyba tłumaczyć, czym jest tips, wystarczy spojrzeć na paznokcie większości kobiet. Kiedyś były nowością i raczej podchodzono do tej kwestii z dużym zdziwieniem i niechęcią, ale kiedy już udało się przekonać kobiety, że to jest to, czego potrzebują, nastąpiła prawdziwa eksplozja na tę modę ozdabiania swojego ciała. Zdaniem niektórych kobiet jest to rzecz wspaniała i nieważne są dla nich konsekwencje noszenia takich paznokci, które wiążą się ze zniszczeniem paznokcia, podczas zrywania takiej ozdoby. Długotrwałe noszenie tipsów bardzo mocno wpływa na rozdwajanie się paznokci oraz ich łamliwość. Nie jest to także zabieg tani, bo na ogół kosztuje około 70 złotych, nie wliczając w to wszystkich dodatków. A są to rozmaite kształty, wzory namalowane na nowym paznokciu, a nawet kryształki, brylanty i cekiny. Być może niektóre z takich fantazji wyglądają naprawdę ciekawie, estetycznie i ładnie, ale to, co dzieje się z naszym prawdziwym paznokciem jest prawdziwą zbrodnią! Nie istnieje nieinwazyjna metoda pozbywania się tipsów, ponieważ już podczas zakładania tipsów należy spiłować płytkę paznokcia do tego stopnia, że będzie chropowata i nakładanie tipsa będzie łatwe. Wiele salonów oferujących tę usługę zapewnia, że pozbywanie się sztucznych paznokci nie zaszkodzi naszym własnym, ale jest to nieprawda- nawet „najlepsza” metoda na pozbycie się tipsa jest niezdrowa dla paznokci, gdyż polega na moczeniu dłoni w zwykłym acetonie. Dlatego najlepiej poczekać, aż tipsy odrosną do tego stopnia, że będzie je można ściąć, a nowa płytka będzie zdrowa. Mało kobiet ma cierpliwość, by na to czekać i decyduje się na wypełnienie tipsa, czyli nałożenie warstwy wypełniającej na odrastającą płytkę. Jednak kobiety decydują się na tę stylizację, często dlatego, że swoje paznokcie uważają za brzydkie- zapominając o tym, że po zrezygnowaniu z tipsa będą wyglądać jeszcze gorzej i zainwestują sporo pieniędzy na ich regenerację.
Uroda
Chociaż lato dobiega już końca, niektórzy dopiero teraz wybierają się na upragniony urlop. Raczej za granicę, bo polskie słońce przestaje dopisywać, a coraz częściej chowa się za chmurami. Owszem, cieszymy się z wyjazdu, nareszcie odpoczniemy od biura, problemów i szarej codzienności. Mamy już wszystko zaplanowane i dopięte na ostatni guzik, niedługo czeka nas jeszcze pakowanie walizek, niezbędne zakupy i można udać się na wakacje marzeń. Trudno jednak mówić o udanych wakacjach, kiedy nasza głowa zaprzątnięta jest jeszcze przez jedno zmartwienie. „Nie będę pływać! Nie pokażę się w bikini! Jestem za gruba, a miałam tyle czasu, żeby zrzucić zbędne kilogramy..”- ta myśl od rana do nocy chodzi nam po głowie. Tam myśli większość kobiet. Sami, kiedy widzimy na plaży nieco grubszą kobietę, zdarza nam się, że na dłużej zawieszamy na niej wzrok zastanawiając się, czy się nie wstydzi. Takim kobietom należą się szczere gratulacje, a nie pogarda- to cudowne cieszyć się własnym ciałem, nie przejmując się jego defektami! Tymczasem wiele kobiet, nawet tych bardzo szczupłych zastanawia się, co pomyślą ludzie widząc ich cellulit na nogach i wystający lekko brzuch. I zamiast opalać się beztrosko pod palmą, siedzą w cieniu w kompletnym ubiorze zazdroszcząc ludziom pływającym w krystalicznie czystej wodzie i cieszącym się słońcem i zabawą. Nie warto zamykać się w sobie! Nikt nie jest idealny! Można jednak sprawić, że będziemy czuć się lepiej, kiedy dobierzemy bikini odpowiednio do naszej budowy ciała i proporcji sylwetki. Dzisiaj sklepy z bielizną proponują nam tak wiele rozwiązań, że trudno wybrzydzać. Kostiumy szyte są w ten sposób, by maskować to, co chcemy zamaskować, a uwydatnić zalety naszego ciała. Trzeba tylko przełamać się i cieszyć się tym wspaniałym okresem jakim są wakacje. Zimą będziemy pluć sobie w brodę, że miałyśmy okazję spędzić błogie dni w blasku słońce, a dzisiaj jedyny blask, który mamy do dyspozycji to ogień w kominku, bo znowu przyszła zima… Bądźmy zatem dumni ze swojego ciała!